Justine
Reaction score
8

Profile posts Latest activity Postings About

  • Haha, bo to chlopak. Chlopcy w tym wieku sie robia marudni, duzo rzeczy im sie wydaje obciachem, izoluja sie, wiesz - dojrzewaja. Raczej ciagna do rowiesnikow. Na pewno kocha swojego braciszka, Michael im wpoil wiezy rodzinne, a poza tym przeciez to Prince powiedzial raz do Michaela: "Tatusiu, dziekuje ci za braciszka." Nie martw sie, slonko, dobrze jest. :)
    Jejku, ja tez. W zeszlym roku o tej porze tak bylo fajnie... Dwa dni pozniej - bam. Nie ma go. Tak niewiele potrzeba, nie? Juz sie robie jakas taka chaotyczna, all over the place, juz mysle, przezywam, przygotowuje sie nie wiadomo na co... Boze, mojego Michaela juz nie ma, nie dotarlo to jeszcze do mnie. :cry:
    kazdy przechodzi w zyciu gorsze momenty, wiem co mowie. keep the faith ;)
    a coś było nie tak? mam nadzieję, że nic złego się nie działo :)
    ale tlena mam tylko w domu, bo tu w pracy zablokowana stronka :(
    ale jak wroce do domu to wysle ci cos, i zobaczymy czy dojdzie
    no, ja tez niewyspana, w ogole sie skupic nie moge. wlasnie zerknelam w lusterko, bosz jak okropnie wygladam, lece choc usta blyszczykiem pociagne, bo normalnie nie moge patrzec na siebie...:puke:
    hmm... sie gadu sciagnelo, ale nie moge zainstalowac tu...:scratch: pewnie blokada jest na instalacje, tu jest cala siec komputerowa i sie boja wirusow, bo jak na jeden komp sie sciagnie, to zaraz wszystkie swiruja i praca staje.
    :D Kod Da Vinci w popoludnie jedno przeczytalam, fajny byl. No, jak mnie wciagnie jakas lektura to tez o swiecie zapominam, a potem jest nagle 3:00 w nocy. Wlasnie dlatego sie wczoraj nie wyspalam, bo skonczylam jedna ksiazke, i potem musialam sprawdzic czy ta nastepna jest ok, czy warto ja ze soba do pracy targac... a teraz mam, ledwie zyje :coffee:
    a tlena masz? ciekawe czy moglabym zainstalowac gadu w pracy... bo ja w pracy w ogole jestem. :shifty: w domu to moge, ale w pracy nie wiem, bo mam blokady, zaraz sprobuje.

    email: fluff_maiden@yahoo.com.au
    sprawdzam piecset razy dziennie, wiec... :D
    no niestety, sepy sa wszedzie. ja raczej nie jestem za kupowaniem autografow, bo po pierwsze skad masz pewnosc ze to autentyk, a po drugie - cala radosc w tym, ze to tobie dal, ze od ciebie wzial zdjecie, czy co tam, podpisal i oddal. odkupowanie od kogos... nie, jakos mi sie nie widzi.
    haha, moze sie przerzucimy na e-maile? wtedy zero ograniczen, i zalaczniki mozna slac. :D
    :huggy: no, ja tez juz jestem soooo over crying! Anne Rice, jakas nowa? bo stare to juz wszystkie przerobilam... to o wampirach. :shifty:
    jeju, jaki bezsens, isc na koncert, czekac na autografy a potem wyszydzac... wiesz, ja mysle ze oni tak naprawde sa fanami, ale wiesz - jak sie przyznaja to moze ktos sie z nich smiac, wiec udaja ze im nie zalezy, ze sprzedadza na allegro, a na pewno w domu sobie w ramki oprawia. na bank! z Michaelem tez tak bylo. pod hotelem jakies mendy przylazly i gledzily ze to pedal, ale sluchaj - staly twardo, 6 godzin czekaly na tego "pedala".:smilerolleyes:

    emo:doh: bosz, sie czlowiek nie moze na czarno ubrac juz...:tease:
    o matko, polka ci sie spalila?! jejku, cale szczescie ze tylko to, o boziu... uwazaj slonko, bo to chwila nieuwagi i nieszczescie gotowe.

    mi sie tak srednio wiedzie, aktualnie mam dola, nie mam kasy, wszystko mnie boli, zimno (choc to akurat dobrze, lepiej niz upal), mam dosc pracy a nie moge isc na urlop, za swinka moja tesknie i panicznie sie teraz boje o te dwie co mi ozstaly... do chrzanu, wiec nie integruje sie za mocno, siedze z nosem w ksiazkach calymi dniami, z nadzieja ze bedzie lepiej. w koncu. bo przeciez musi byc, nie? :)
    On wiedzial i tak. Michael, znaczy. on w kazdym fanie, z ktorym rozmawial, ktorego przytulal, widzial te miliony, ktorych nie mogl przytulic, z ktorymi nie udalo mu sie porozmawiac. :)

    Michala spotkalam tylko raz, i to jeszcze zanim byli znani w Polsce i okolicach, i byl strasznie fajny. i z tego co widze - nie zmienil sie wiele. wiadomo, wiecej ochrony itd, ale to oczywiste. jako osoba niewiele sie zmienil. on mi tak troche Michaela tez przypomina - pod wzgledem sposobu bycia, tej nagonki mediow na nich.

    hehe, no nieraz jak sie juz zacznie to slinotok i nie mozna przestac. Ania zrozumie, zobaczysz. :)
    hejka! jejku, to super ze sie ubawilas, masz racje, na dola cos takiego przyjemnego robi najlepiej. bosz, jacy oni sa kochani!:wub: co za piekne osoby, na zewnatrz, ale przede wszystkim serducha maja cudne, niech im sie dzieje jak najlepiej. Michal to wiedzialam, on zawsze robil na mnie wrazenie dobrego czlowieka, takiego ludzkiego, co to wiele przezyl i wiele rozumie. O Ani niewiele wiem, bo za moich czasow to byla Magda, a potem Justyna, ale z tego co piszesz to tez jest kochana. Super. Jak dostaniesz fotki, to bym bardzo chciala obejrzec. :)

    czesc slonko. fajnej zabawy ci zycze na koncercie. ja jakos tez wole starsze utwory, bo wtedy mi sie przypominaja imprezki, wycieczki i takie inne... mam nadzieje ze bedziesz miala ubaw jak nie wiem, nawet bez Ani.

    o bosz, Edyta geniuszem?!?! jak zwykle Polacy sklonni do przesady. taki z niej muzyczny geniusz jak i ze mnie. fakt, glos ma lepszy, haha! ja uwazam ze juz Jacek bardziej zasluguje na te miano, bo facet pisze chwytliwe melodyjki. Albo Michal, bo wie jak publike bawic. Gorniaczka jest nudna jak flaki z olejem.

    buziaczek, i daj znac jak wrazenia. :)
    Awww Justine, the pic with the kiss was so sweet!!!:wub:
    And the sec with Come 2gether Mike :heat: water water!!!!!!!!:stars: hehe
    Many kisses!!!
    xxx
  • Loading…
  • Loading…
  • Loading…
Top